sobota, 21 maja 2011

Moja ci ona!

Pragnę przedstawić państwu moją maszynkę do wycinania i wytłaczania. To taki Cuttlebug lub Sizzix w polskim wydaniu.

Podstawę stanowi obudowa po odtwarzaczu wideo :) Wałki są z różnych urządzeń: jeden z Frani a jeden ze starej, klasycznej powielarki. Korba jeszcze z innej beczki. "Kanapki" tworzę z różnych płyt (oczywiście z odzysku): twarda plexi w podstawie, miękka na górze, folia ogrodowa do wycinania, mata silikonowa (zwykle używana do pieczenia) do wytłaczania :)  
 
To potrafił zrobić tylko mój tata! Jestem z niego dumna jak paw!

 Czyż nie jest piękna?