poniedziałek, 11 lipca 2011

Poduchy na wesoło :)

Koty zakręciły mi w głowie do tego stopnia, że dziś maszyna do szycia poszła ponownie w ruch i....

... w naszych progach zawitał psionek :)
 Ponieważ jeszcze nie ma właściciela, wolne miejsce na brzuszku czeka na wyszycie właściwego imienia. 
Wykonany jest z miękkiego weluru. Jego ogonek powstał zaś z ekoskóry :) Na plecach psiaka zamek do załadunku poduszeczki. Wszystko z resztek tapicerskich (tu podziękowania dla kochanego mężusia). 
Ale to nie koniec! Moi chłopcy-komputerowcy podrzucili mi pomysł rodem z cyberpodwórka
 i tak oto powstał...


 diablik bsd. W kolejce do uszycia pozostaje linuxowy pingwinek. Zobaczymy, czy się uda. Tymczasem miłych snów!